Zespół BWT Alpine Formula One Team wraz z kierowcami Pierre’em Gaslym i Franco Colapinto udają się do Australii na pierwszy wyścig sezonu 2026 Mistrzostw Świata FIA Formuły 1, przygotowując się do zupełnie nowej ery.
Nowe przepisy na sezon 2026 wprowadziły szereg zmian w Formule 1, w tym mniejsze i węższe bolidy, aktywną aerodynamikę, nową jednostkę napędową z większym naciskiem na energię elektryczną oraz tryby wyprzedzania i doładowania. Po pokonaniu 677 okrążeń (3664 km) podczas przedsezonowych testów w Bahrajnie, całkowicie nowy A526 po raz pierwszy wystartuje w ten weekend podczas Grand Prix Australii na torze Albert Park Circuit w Melbourne.
Albert Park gości Grand Prix od 1996 roku i aż 23-krotnie był to pierwszy tor sezonu. Obiekt ten składa się z dróg publicznych w parku w centrum miasta i po zmianach wprowadzonych w 2022 roku jest jednym z najszybszych torów w kalendarzu. W 2026 roku na torze znajdzie się pięć sekcji „Straight Mode” umożliwiających zastosowanie aktywnej aerodynamiki, przy czym trzy z nich będą mogły być stosowane w mokrych warunkach.

Pierre Gasly: „Cieszę się, że jadę do Melbourne na rozpoczęcie nowego sezonu Formuły 1 i po raz pierwszy będę ścigać się pod nowymi przepisami. Samochody są zupełnie inne niż te, z którymi jeździliśmy przez całą moją karierę, a spędzenie okresu przygotowawczego na zastanawianiu się, jak najlepiej wykorzystać nowe jednostki napędowe, aktywną aerodynamikę, tryby Boost i wyprzedzania, było ekscytującym wyzwaniem. W zeszłym miesiącu spisaliśmy się solidnie w Barcelonie i Bahrajnie i jestem bardzo dumny z zespołu i całej ciężkiej pracy, jaką włożyli. W zeszłym tygodniu wróciłem do Enstone na symulatorze i wszyscy wykonali niesamowitą pracę, abyśmy byli w dobrej pozycji do wyścigu w Australii. Tor Albert Park będzie bardzo ciekawym testem dla nowych samochodów. Tory, na których jeździliśmy do tej pory, bardzo różniły się od tego, z zakrętami o średniej prędkości w Barcelonie i ostrymi strefami hamowania w Bahrajnie – to duża różnica w porównaniu z płynnym charakterem tego toru, który często jest nieprzewidywalny ze względu na pogodę w Melbourne. Jest wiele czynników, na które musimy zwracać uwagę i być czujnym, ponieważ po raz pierwszy w tym roku będziemy rywalizować w wyścigach. Piątek będzie ważny, aby dopracować ustawienia. Potem zobaczymy, jak poradzimy sobie w kwalifikacjach, gdzie nie mogę się doczekać, aby naprawdę wycisnąć maksimum z samochodu i wykorzystać nowe umiejętności, których musieliśmy się nauczyć. Nie mogę się doczekać, jak będzie wyglądała Formuła 1 w 2026 roku”.
Franco Colapinto: „Nie mogę się doczekać, aż wyjadę na tor w Melbourne i rozpocznę nowy sezon wyścigowy. To będzie mój trzeci sezon w Formule 1, ale po raz pierwszy w życiu przygotowywałem się podczas testów przedsezonowych do startu w pierwszym Grand Prix w tym roku. To pomogło mi osobiście zrozumieć te nowe samochody, ponieważ dążymy do konkurencyjnego sezonu. Ogólnie rzecz biorąc, testy w Barcelonie i Bahrajnie wypadły pozytywnie i zebraliśmy wiele ważnych danych, które analizowaliśmy w Enstone podczas kilku bardzo pracowitych dni w symulatorze. Z każdą sesją uczymy się coraz więcej i z pewnością tak też będzie, gdy rozpoczniemy sesje treningowe w Albert Park. Tor jest bardzo szybki, ścigałem się tam w Formule 2 i F3, więc spodziewam się, że będzie to bardzo ciekawe wyzwanie dla nowej generacji samochodów Formuły 1. W piątek będziemy ciężko pracować, aby być w jak najlepszej pozycji przed kwalifikacjami i wyścigiem. Nie mogę się doczekać, aby wycisnąć co się da z samochodu i zobaczyć, na czym stoimy. To będzie nowy sposób ścigania się dla nas wszystkich i jestem bardzo podekscytowany. żeby zobaczyć, jak to wszystko się rozwinie”.




