Europejska część sezonu Formuły 1 rozpoczyna się, gdy BWT Alpine Formula One Team udaje się do Monte Carlo na Grand Prix Monako.
Pierre Gasly i Franco Colapinto zmierzą się z legendarnym torem Circuit de Monaco, w pierwszym wyścigu podwójnego weekendu, którego kolejną rundą będzie Grand Prix Hiszpanii na torze Barcelona-Catalunya. Kultowy tor znalazł się w pierwszym kalendarzu Formuły 1 w 1950 roku, a kierowcy nadal rywalizują na układzie bardzo zbliżonym do pierwotnej trasy. Zakręty takie jak Sainte Devote, Hairpin czy Piscine są przesiąknięte historią i pamiętają słynne wyścigi z każdej dekady tego sportu. Grand Prix Monako będzie pierwszym weekendem wyścigowym bez Sprintu od marcowego Grand Prix Japonii, a wszystkie trzy sesje treningowe pozwolą kierowcom stopniowo budować pewność siebie przed kwalifikacjami.
Kierowcy Alpine Academy wracają do rywalizacji w Monako po udanym debiucie Gabriele Minì w Montrealu, który nadal prowadzi w klasyfikacji FIA Formula 2. Gabriele i Alex Dunne zdobyli podczas weekendu miejsca na podium, a Kush Maini również sięgnął po punkty. Cała trójka będzie chciała podtrzymać dobrą passę w Monte Carlo.

Pierre Gasly: „Nie mogę się doczekać weekendu w Monako — jednego z moich ulubionych Grand Prix w sezonie. To jeden z tych torów, który ma ogromny prestiż i historię, dlatego co roku jazda samochodem Formuły 1 w tym miejscu jest prawdziwą przyjemnością. Kwalifikacje są oczywiście wyjątkowym momentem dla nas, kierowców, bo wtedy jedziemy absolutnie na limicie i czujemy niesamowity przypływ adrenaliny — to wyjątkowe uczucie, którego tylko nieliczni mogą doświadczyć.
Przystępujemy do tego weekendu po najlepszym wyniku zespołu w tym sezonie w Kanadzie, gdzie zdobyliśmy dużą liczbę punktów. Choć jest to bardzo pozytywne, wiemy, że z wielu różnych powodów weekend nie przebiegał idealnie. W zeszłym tygodniu spędziłem trochę czasu w Enstone, pracując w symulatorze i z inżynierami nad wieloma kwestiami, ponieważ staramy się poprawić mój komfort w samochodzie.
Włożyliśmy dużo pracy, aby być przygotowanymi na ten podwójny weekend w Monako i Barcelonie, gdzie naszym celem jest kontynuowanie serii punktowanych wyścigów. Wchodzę też w tydzień wyścigowy z lekkim uśmiechem na twarzy po tym, jak PSG po raz drugi z rzędu wygrało Ligę Mistrzów! To zdecydowanie mnie ucieszyło i mam nadzieję, że po kolejnym dobrym występie w samochodzie będę równie zadowolony w ten weekend”.
Franco Colapinto: „To był dla zespołu bardzo intensywny tydzień przerwy od czasu wyścigu w Montrealu i jednocześnie bardzo pozytywny, ponieważ chcemy kontynuować naszą dobrą passę. Zaraz w poniedziałek po wyścigu byłem w symulatorze i ciężko pracowałem z zespołem, zanim udałem się na krótką wizytę do Paryża z okazji moich urodzin — co, jak sądzę, mogliście zobaczyć! Potem od razu wróciłem do Enstone, aby spędzić więcej czasu z zespołem i przygotować się do początku intensywnej europejskiej części sezonu oraz do Monako, jednego z najlepszych wyścigów w roku.
Tor uliczny jest jednym z najbardziej ekscytujących dla kierowcy wyścigowego, bo bariery znajdują się bardzo blisko. Nie mogę się doczekać, aby przekonać się, jakie wrażenia da jazda tegorocznymi, lżejszymi i bardziej zwinnymi samochodami. Mieszkam w Monako, więc kiedy byłem w domu, widziałem, jak powstaje tor, i nie mogę się doczekać, aż sam wyjadę na niego podczas pierwszego treningu w piątek.
Wracamy do tradycyjnego harmonogramu, po raz pierwszy od Suzuki, więc będziemy mogli poczuć tor i budować pewność siebie z każdą sesją. To kluczowe, aby mieć pewność, że przystąpimy do kwalifikacji gotowi do jazdy na maksimum. To niesamowicie ekscytujące, gdy można jechać coraz szybciej, a ponieważ wyprzedzanie na tym torze jest bardzo trudne, sobota jest prawdopodobnie najważniejsza w całym roku.
To będzie intensywny weekend, a naszym celem jest ponownie finisz w pierwszej dziesiątce i kontynuacja solidnych występów”.




